Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Get Adobe Flash player
1349887
DzisiajDzisiaj350
RazemRazem1349887


Tuesday, 28, kwiecień 2026

Remonty cząstkowe

W tym tygodniu ogłoszony został przetarg na  wykonanie robót drogowych (konserwacyjnych) w granicach pasa drogowego dróg gminnych ulicy Bocianiej, Kruczej, Tartakowej, Żurawiej, Rolniczej, Polnej, Kawowej, Mickiewicza, Pogodnej, Gwiezdnej, Przechodniej, Sadowej, Swojskiej, Sosnowej, Wojska Polskiego, Prusa, Chrobrego, Nowej oraz wykonanie robót drogowych polegających na wykonaniu cieku ulicznego na skrzyżowaniu ulic 1-go Maja i Partyzantów.

 

 

Zgodnie z zapisami specyfikacji istotnych warunków zamówienia roboty konserwacyjne obejmą swym zakresem:

- roboty pomiarowe przy liniowych robotach ziemnych,

 

- mechaniczne profilowanie i zagęszczenie podłoża pod warstwy konstrukcyjne nawierzchni w gruncie kat. I-IV (analogia - mechaniczne profilowanie istniejących nawierzchni),

- naprawy dróg gruntowych wykonywane mechanicznie - zagęszczenie (analogia - zagęszczenie wykonanych robót nawierzchniowych),

- podbudowa z kruszywa łamanego - warstwa górna o grubość zgodniej z przedmiarem robót - frakcja uziarnienia 16-31,5mm (analogia - remont cząstkowy nawierzchni tłuczniowej - udział procentowy nawierzchni zgodnie z przedmiarem robót),

 

- naprawy dróg gruntowych wykonywane mechanicznie.

Oczywiście wielu mieszkańców tych ulic będzie  zapewne  rozczarowanych, że to tylko remonty cząstkowe. Myślę jednak, że jak prace będą przeprowadzone porządnie, to chociaż chwilowo podniesiony zostanie komfort poruszania się po tych drogach. Chwilo do czasu, kiedy zapadnie decyzja budowy nakładki asfaltowej.

 

Problem złego, a wręcz katastrofalnego stanu większości dróg ujętych w wykazie, zwłaszcza po deszczach, był wielokrotnie zgłaszany przez radnych zrzeszonych w klubie radnych  „Razem dla Gminy Blachownia”, a także opisywany na naszych stronach internetowych.

Cieszy mnie też budowa cieku ulicznego na skrzyżowaniu ulic 1-go Maja i Partyzantów, o którym niestety zapomniano przy okazji budowy kanalizacji sanitarnej. Problem stojącej w tym miejscu wody zgłaszali mi wielokrotnie mieszkańcy tych ulic, czego efektem była moja interpelacja w tej sprawie.

 

Skrzyżowanie ulic 1-go Maja i Partyzantów

 

Miejmy nadzieję, że wkrótce wykonane prace, są tylko pierwszym etapem w całkowitym remoncie tych ulic, na których docelowo w niedalekiej przyszłości zostanie położony dywanik asfaltowy.

 

Ulica Kawowa

 

 

Ulica Wronia

 

Termin zakończenia prac - do 30 sierpnia 2013 roku

 

 

Prawo według burmistrza

Wielokrotnie już pisałam o utrudnianiu mi i moim kolegom dostępu do dokumentów. Oczywiście zawsze słyszymy od Pani burmistrz i Pana przewodniczącego, że dokumenty są jawne i nie ma żadnego problemu z ich udostępnieniem. Niestety słowa to jedno, a rzeczywistość to drugie. W czasie obrad komisji często nie mogę nawet wziąć do ręki dokumentów, nie mówiąc już o otrzymaniu ich kopii. Zawsze słyszę to samo, proszę napisać wniosek. Więc piszę wniosek, czekam kilkanaście dni, po czym Pani sekretarka dzwoni do mnie i umawia się ze mną na konkretny dzień i godzinę, kiedy mogę przejrzeć zawarte we wniosku dokumenty. W czasie przeglądania pod bacznym okiem urzędnika chcę zrobić fotokopie swoim aparatem i co słyszę: Pani wniosek dotyczył wglądu do dokumentów, a nie robienia fotokopii.  Jak chcę zrobić zdjęcia muszę wystąpić z kolejnym wnioskiem, usłyszałam od Pani sekretarki. Co to oznacza? A mianowicie to, że znowu muszę złożyć wniosek, czekać do 14 dni po czym ewentualnie uzyskam zgodę na zrobienie zdjęć. Zastanawiam się co by było, gdybym od razu złożyła wniosek o możliwość zrobienia fotokopii, a w trakcie tej czynności doszłabym do wniosku, że jednak wystarczy, że dokumenty tylko przejrzę. Aż boje się pomyśleć nawet o tym, że kazano by mi napisać nowy wniosek o przejrzenie dokumentów, ponieważ ten o zrobienie fotokopii nie obejmuje swoim zakresem przeglądania dokumentów.

Uznając, że szkoda mojego czasu oraz nerwów na niepotrzebne polemiki  wystąpiłam do burmistrza Blachowni z wnioskiem udostępnienia mi dokumentów związanych z pracami poszczególnych komisji Rady Miejskiej w Blachowni obecnej kadencji.

W odpowiedzi usłyszałam, że aby otrzymać dokumenty muszę wykazać szczególny interes publiczny.

 

Jak to przeczytałam to znieruchomiałam. Przecierając oczy ze zdumienia czytałam z niedowierzaniem otrzymane pismo kilkanaście razy. Uważam, że w kontekście pełnionej przeze mnie funkcji oraz rodzaju dokumentów o które prosiłam brzmi to jak żart. Niestety nie jest to zabawne, a wręcz tragiczne i niepokojące. Jak mam pełnić funkcje radnej, kiedy na każdym kroku utrudnia mi się wgląd do dokumentów, nie udziela informacji, bądź wprowadza w błąd? W jaki sposób mam podejmować różnego rodzaju decyzje, gdy nie mam możliwości zapoznania się z dokumentami źródłowymi?

 

Niestety po raz kolejny okazało się, że burmistrz Blachowni za wszelką cenę próbuje nie udostępnić mi dokumentacji. Próbuje przy tym na swój sposób interpretować przepisy prawa, w tym najważniejszego aktu jakim jest Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. A tym samym poprzez naciągane i wyssane z palca argumenty, próbuje się pozbawić mnie jednego z najważniejszych praw demokratycznych, a mianowicie prawa do informacji publicznej. Prawa, które zapisane jest w art. 61 Konstytucji w rozdziale zatytułowanym „WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA”. Na pewno działania te są ukierunkowane na zniechęcenie mnie licząc na to, że jak dostanę pismo z przywołanymi przepisami oraz wyrokami sądów  to odpuszczę. Co najgorsze okazuje się, że działania takie w naszej gminie nie są jednostkowe i zdarzają się nader często.

 

Pytam zatem czemu i komu ma to ma służyć? Kto ma w tym interes? A może się mylę i chodzi tylko i wyłącznie o niewiedzę i niechęć pracowników samorządowych do wszystkich, którzy chcą uzyskać informacje na temat działalności organów samorządowych?

 

W takich sytuacjach zaraz przypomina mi się ciągłe napominanie mnie i moich kolegów o braku współpracy z naszej strony. My niestety współpracę pojmujemy jako partnerstwo, a nie poddaństwo o czym pisałam już przy innej okazji.

 

Niestety w kręgu władzy  tak pojmuje się współpracę w naszej gminie. Oznacza to, że masz być posłuszny i nie zadawać zbyt wiele pytań.

 

Oznacza to, że  oczekiwania względem nas ze strony władzy są proste i czytelne. Siedźcie cicho w imię dobra wspólnego. Niestety to już przerabialiśmy i nić dobrego z tego nie wyszło.

 

Pytam zatem, czy niedorzecznością nie jest uzależnianie wglądu do dokumentów Rady Miejskiej, której jeszcze jestem członkiem od wykazania przeze mnie szczególnego interesu publicznego.

 

Co gorsza Pan przewodniczący Rady Henryk Kania murem stoi za burmistrzem zapominając, że to radni go wybrali do pełnienia tej zaszczytnej funkcji. Oczywiście ma prawo uwielbiać kogo chce, ale prywatnie, a nie w ramach pełnionej funkcji. Widać, że samo tzw. doświadczenie w radzie nie wystarcza, aby pełnić funkcję przewodniczącego rady.

 

I znowu się naraziłam, tym bardziej, że Pan przewodniczący Rady przy każdej okazji wyraża swoją opinię, jakoby nie na miejscu jest ocenianie przez radnego pracy innych radnych. Informuję zatem Pana Przewodniczącego, że każdy ma prawo  do wyrażania swoich opinii na temat burmistrza, pracowników samorządowych, rady i samych radnych. Takie samo prawo mam ja jako obywatel i mieszkaniec Blachowni. Tym bardziej, że zdecydowana większość moich opinii na temat kolegów i koleżanek radnych dotyczy głównie ich postaw, a nie poglądów.

 

 

Sesja pełna podziękowań

Dzisiejsza Sesja Rady Miejskiej była bogata w podziękowania kierowane w stronę Pani burmistrz jak i podległych Jej pracowników. Prym w tym wiódł wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Pan Sławomir Lisek. Podziękował on za wspaniale przeprowadzone przygotowania do ustawy śmieciowej i wyraził zadowolenie, że udało się przejść Pani burmistrz, nam wszystkim mieszkańcom przez ten okres przygotowawczy bardzo sprawnie. Chwała Pani burmistrz i pracownikom za to, że w pewnym momencie udało nam się wysiąść z tego pociągu, którym był związek gmin - powiedział Radny Lisek stwierdzając przy tym, że były to przemyślane działania władz, korzystne dla naszej gminy.

Niezorientowany słuchacz mógłby odnieść wrażenie, że przezorność, zapobiegliwość oraz sprawność działania urzędników uchroniły nas wszystkich przed katastrofą śmieciową.

Wielka szkoda, że radny pominął przy tym siebie oraz swoich kolegów i koleżanki radnych jako twórców uchwał śmieciowych. Chyba, że zdaje sobie sprawę i nie próbuje nawet udawać, że tak naprawdę to radni nie mieli w tym względzie nic do powiedzenia. Odsyłam także kolegę radnego do mojego artykułu z dnia 8 grudnia 2012r. pt.: „ Śmieciowe zamieszanie” ( LINK ), w którym wskazywałam zagrożenia idące ze wspólnego z innymi gminami organizowania przetargu. Szkoda, że wtedy głosy takie jak mój były odosobnione i nie znalazły większego poparcia wśród pozostałych radnych, którzy bez mrugnięcia okiem najpierw poparli uchwałę dzielącą gminę na dwa sektory, po czym po kilku tygodniach ją uchylili. Dlaczego, że urzędnicy doszli do wniosku, iż lepiej  zrobić duży przetarg z innymi gminami niż samemu, z podziałem na sektory. Na szczęście i z tego się wycofano. Okazuje się, że czasem warto  posłuchać radnych i warto głośno wyrażać swoje zdanie. Biernych radnych natomiast zachęcam, aby od czasu do czasu odważnie zabierali głos w dyskusji, bez obawy o konsekwencje kadrowe.

Kolejne podziękowania dotyczyły organizacji obchodów Dni Blachowni, a w szczególności uroczystości wmurowania aktu erekcyjnego w murze nowo budowanej strażnicy OSP. Radny Lisek zachwycony był wspaniałą kapsułą czasu oraz tekstem umieszczonych na akcie erekcyjnym, który jak to określił napisany został świetnym i kapitalnym językiem, który przetrwa dla potomnych. Stwierdzając, że wszystko to było bardzo miłe i przyjemne, serdecznie wszystkim podziękował.

Trzecie podziękowania dotyczyły samej imprezy obchodów Dni Blachowni, która Jego zdaniem była pierwszy raz dobrze przygotowaną imprezą, za co należy się chwała. Ochy i achy podczas pokazu sztucznych ogni świadczyły, że wszystkim się podobało. Na koniec stwierdził, że wychodząc po tej imprezie na nowy deptak, poczuł się może nie jak w Sopocie, ale jak w Ciechocinku.

Po przemówieniu Pana wiceprzewodniczącego Sławomira Liska głos zabrał Pan radny Marek Kułakowski, który podziękował Panu Januszowi Mszycy, że w przemówieniu w czasie wmurowywania aktu erekcyjnego zauważył rolę rady przy budowie tej strażnicy. Stwierdzając, że w bardzo  ciepłych słowach wypowiadał się na temat rady, bardzo serdecznie jeszcze raz Panu Mszycy za to podziękował.

Następnie głos zabrał Pan przewodniczący rady Henryk Kania zwracając uwagę, że oprócz Pana Janusza Mszycy on także podkreślił rolę Rady.

Na tym podziękowania zakończono.

 

 

 

Zaproszenie na sesję

Serdecznie zapraszam
na  Sesję Rady Miejskiej w Blachowni,
która odbędzie się  26 czerwca 2013 r. o godz. 15.00
w sali konferencyjnej Ośrodka Sportu i Rekreacji
ul. Sportowa 1.

 

Porządek obrad - Urząd Miejski w Blachowni - LINK

 

Tabliczki z numerem domu

 

Tabliczki z numerem porządkowym domu

nie spełniające nowych wymogów,

 

 

 

były ważne tylko do 7 czerwca 2013r.

Po tym terminie obowiązują tabliczki z numerem posesji oraz nazwą ulicy czy placu.

Wymiana tabliczek jest związana ze zmianą prawa. Ustawodawca dał trzy lata na dostosowanie się do nowych przepisów i ten termin minął właśnie 7 czerwca 2013 roku.

Nowe prawo

Każdy właściciel nieruchomości zgodnie z prawem geodezyjnym ma obowiązek oznaczenia nieruchomości na własny koszt, w ciągu 30 dni od nadania przez  gminę numeru porządkowego dla jego nieruchomości.

Nowa ustawa o infrastrukturze informacji przestrzennej z 4 marca 2010 r. nałożyła obowiązek uporządkowania tabliczek adresowych posesji. Zgodnie z jej zapisami, każdy właściciel nieruchomości ma obowiązek umieszczenia w widocznym miejscu, na ścianie frontowej budynku, tablicy porządkowej, na której oprócz numeru porządkowego musi zostać zamieszczona również nazwa ulicy, a w miejscowościach bez nazw ulic, nazwa miejscowości.

W sytuacji, gdy budynek położony jest w głębi ogrodzonej nieruchomości, tabliczkę z numerem porządkowym, obowiązkowo umieszcza się także na ogrodzeniu.