Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Get Adobe Flash player
528486
DzisiajDzisiaj46
RazemRazem528486


Wednesday, 19, grudzień 2018

Przykra sprawa

29 grudnia 2017 r.

W dniu 22 grudnia dostałam zaproszenie od Pani burmistrz na spotkanie, które odbyło się dzisiaj o godzinie 14.00  w sali OSP. Z powodu obowiązków służbowych spóźniłam się około 10 do 15 minut i nie mogłam uczestniczyć w jego otwarciu. Po przyjściu do domu i obejrzeniu relacji ze spotkania zaniemówiłam, gdy usłyszałam, że jako zaproszony gość, pod moją nieobecność, zostałam w mowie przywitalnej pomówiona i oskarżona przez Panią burmistrz, która okłamała zgromadzonych na sali radnych i zaproszonych gości twierdząc, że musiała sama zorganizować spotkanie, bo przewodnicząca rady nie chciała zwołać połączonych komisji.

Jest to wierutne kłamstwo, nie pierwsze zresztą, które pod moim adresem zostało wypowiedziane przez osobę, która choćby ze względu na piastowane stanowisko powinna przynajmniej na czas sprawowania urzędu wyzbyć się złych nawyków.

Fakty są takie, że w dniu 22 grudnia otrzymałam telefon z sekretariatu z informacją, że wpłynął od Pani burmistrz wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej. Pani sekretarka przekazała mi także prośbę Pani burmistrz, abym zwołała połączone komisje  Rady na godzinę przed sesją. Odpowiedziałam, że nie ma żadnego problemu, ale wyjaśniłam, że choć dotychczas komisje łączone w większości przypadków zwoływałam osobiście, to zgodnie z przyjętym powszechnie zwyczajem komisje takie powinny być zwoływane przez przewodniczących komisji.  Poprosiłam zatem Panią sekretarkę, aby skontaktowała się z przewodniczącymi komisji i ich poinformowała o prośbie Pani burmistrz i poprosiła także w moim imieniu, aby zwołali komisje połączone. Zaznaczyłam przy tym, że gdyby był jakiś problem, to ja tą komisje połączoną zwołam, tym bardziej, że właśnie przygotowywałam się do wyjścia do urzędu. Będąc w urzędzie w celu podpisania stosownych zawiadomień o sesji, dowiedziałam się, że Pani burmistrz zdecydowała, że sama zaprosi radnych na spotkanie.

Dzisiaj zostałam oskarżona o to, że nie chciałam przychylić się do prośby burmistrza, co jest informacją nieprawdziwą.

Nie jest to pierwszy raz, kiedy moje decyzje związane z funkcjonowaniem Rady Miejskiej są podważane i negowane przez Panią burmistrz, która nieustannie powtarza o dobrej woli i chęci współpracy, a równolegle próbuje dyktować innym, co powinni robić i w jaki sposób, zapominając, że ma swoje obowiązki, na których powinna skupić swoją uwagę.

Transport zbiorowy

28 grudnia 2017 r.

Fotografia - Gmina Rędziny

Autobusy kursują jak chcą, mieszkańcy marzną i spóźniają się do pracy, ja odbieram dziesiątki telefonów od poirytowanych pasażerów, którzy często nie przebierając w słowach wyrażają swoje oburzenie, a my, Radni Rady Miejskiej w dniu jutrzejszym na wniosek Pani burmistrz podejmować będziemy uchwałę w sprawie zasadności organizacji gminnych przewozów pasażerskich w publicznym transporcie zbiorowym.

To jakiś primaaprilisowy żart, usłyszałam od jednego z mieszkańców. Niestety to nie żart. To tylko obraz naszej blachowniańskiej rzeczywistości.

W treści projektu uchwały, który został nam przesłany w §1 zapisano:

„Wyraża się wolę organizacji przez Gminę Blachownia przewozów o charakterze użyteczności publicznej w gminnych przewozach pasażerskich w transporcie drogowym”.

 Zgodnie natomiast z zapisami w §2:

„Ustalenie linii komunikacyjnych na których planowane będzie wykonywanie przewozów, o których mowa w §1, dokonuje się na podstawie oceny i prognozy potrzeb przewozowych lokalnej społeczności, a także uwzględniając konieczność zapewnienia dzieciom i młodzieży realizacji obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki.

Wykonanie uchwały ma zostać powierzone Burmistrzowi Blachowni.

W uzasadnieniu uchwały czytamy, że w związku z zakłóceniami w funkcjonowaniu transportu lokalnego na terenie Gminy Blachownia uzasadnione jest podjęcie uchwały w sprawie wyboru nowego przewoźnika i ustalenie nowych zasad w funkcjonowaniu nowego przewoźnika.

Czy to oznacza, że Pani burmistrz wreszcie obudziła się z letargu. Co takiego się wydarzyło, że po setkach skarg mieszkańców, po licznych zapytaniach radnych, po wielu deklaracjach Burmistrza, że problemem się zajmie, na kilka dni przed zakończeniem umowy z obecnym przewoźnikiem radni mają podjąć uchwałę w sprawie zasadności organizacji gminnych przewozów pasażerskich.  To, że coś się robi, to dobra wiadomość.

Zadać sobie jednak należy pytanie, czemu te zasady dotychczas nie zostały ustalone? Czemu nie podjęto konkretnych rozmów z innymi przewoźnikami? I czy w ogóle jakieś rozmowy prowadzono? Czemu radni oraz opinia publiczna nie jest informowana o ewentualnych czynnościach?  I wreszcie, co ta uchwała wnosi? Czy jej podjęcie ma na celu zakomunikowanie społeczeństwu, że Rada Miejska wyraża wolę organizacji przez Gminę Blachownia przewozów o charakterze użyteczności publicznej w gminnych przewozach pasażerskich w transporcie drogowym.

Uchwała, która w swym założeniu ma zapewne pomóc w rozwiązaniu problemu transportu publicznego jest przede wszystkim spóźniona o kilka, jak nie kilkanaście miesięcy. Choć w uzasadnieniu jest mowa o konieczności wyboru nowego przewoźnika i ustaleniu nowych zasad jego funkcjonowania, moim zdaniem nie zobowiązuje ona Burmistrza Blachowni do wykonania tych zadań. Nie określa też terminu, w jakim ma to zostać wykonane. W uchwale mowa jest tylko w jaki sposób, na jakich zasadach należy ustalać linie komunikacyjne.

Nie ma natomiast zobowiązania Burmistrza Blachowni, aby ustalił te linie komunikacyjne. Czy zatem dzisiaj, gdy wszystko się wali my będziemy ustalać linie komunikacyjne? Będziemy dokonywać ocen, prognoz i organizować konsultacje społeczne?

Czemu zatem ta uchwała ma tak naprawdę służyć? Czy nie jest to przypadkiem próba przykrycia wielomiesięcznych, żeby nie powiedzieć kilkuletnich zaniedbań ze strony burmistrza w zakresie prawidłowej organizacji przewozów na terenie naszej Gminy? Czy może jest to próba podzielenia się współodpowiedzialnością z Radą Miejską za brak zdecydowanych działań?  Jeżeli ta uchwała jest taka niezbędna do tego, aby Pani burmistrz podjęła czynności w tym zakresie, to, czemu podejmujemy ją teraz, a nie kilka czy kilkanaście miesięcy temu, kiedy problemy związane z przewoźnikiem zaczęły się nawarstwiać? Dzisiaj, kiedy mamy do czynienia z katastrofą i nie wiemy nawet czy 1 stycznia przewoźnik dalej będzie świadczył usługi i czy nawet, jeżeli zostanie podpisany aneks autobusy wyjadą na trasy, my podejmujemy uchwałę i to w trybie nadzwyczajnym.

Czy zatem jak otrzymam kolejny telefon od zdenerwowanego mieszkańca, który marznąc czeka na cud powinnam mu powiedzieć, żeby się nie martwił, bo właśnie podjęliśmy uchwałę, w której wyraziliśmy wolę organizacji przez Gminę Blachownia przewozów o charakterze użyteczności publicznej (…)

Lecz nie jest mi do śmiechu, kiedy pomyślę o tych, którzy od transportu publicznego są zależni, a szczególnie dzieci, które codziennie dojeżdżają do szkoły, także zimą.

Zatem jeżeli problem nie zostanie niezwłocznie rozwiązany, spodziewajmy się Pani burmistrz oraz Panie i Panowie radni, że mieszkańcy zaczną do nas dzwonić nie z prośbą, ale żądaniem, abyśmy ich wozili swoimi prywatnymi autami. I co gorsza, będą mieli rację.

Na ostatniej sesji zadałam pytanie Pani burmistrz, nie pierwszy zresztą raz, czy podjęte zostały jakieś kroki w sprawie transportu, czy są już podjęte jakieś decyzje. Odpowiedzi nie uzyskałam, bo nie dałam Pani burmistrz pytania na piśmie. Dziś niestety wszystko wskazuje na to, że Pani burmistrz nie wiedziała co odpowiedzieć.

Myślę, że najwyższy czas zacząć stopniować i oddzielać rzeczy ważne i ważniejsze, a transport zbiorowy należy bez wątpienia do grupy rzeczy najważniejszych.

ŻYCZENIA BOŻONARODZENIOWE

 

W tym pięknym czasie przeżywania rocznicy Narodzenia Pańskiego, życzę wszystkim wspaniałych, pięknych, pełnych miłości, dobroci, a przede wszystkim błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia.

Życzę nam wszystkim, abyśmy w czasie świąt nabrali dużo pozytywnej energii, która pozwoli nam przeżyć ten zbliżający się Nowy Rok w szczęściu i radości.

Edyta Mandryk

ZAPROSZENIE NA SESJĘ

18 grudnia 2017 r.

Uprzejmie zawiadamiam, że we wtorek  19 grudnia br. o godz. 15.00 w sali konferencyjnej Ochotniczej Straży Pożarnej w Blachowni przy Placu Wolności 2 odbędzie się XLVIII Sesja Rady Miejskiej w Blachowni. 

Proponowany porządek obrad:

 

Propozycje zmian w zadaniach inwestycyjnych do projektu budżetu na rok 2018

4 grudnia 2017 r.

Na dzisiejszym posiedzeniu Komisji Budżetu, Infrastruktury, Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Rolnictwa, złożyłam dwa wnioski, które dotyczyły zmian w zadaniach inwestycyjnych do projektu budżetu na rok 2018.

Treść pierwszego wniosku:

Wnioskuję o wprowadzenie do projektu budżetu na rok 2018 następującego zadania:

Remont łazienek w Komisariacie Policji w Blachowni

przy ulicy 1 Maja w kwocie 35.000 zł.

Wnioskuję, aby źródłem finansowania tego zadania było zmniejszenie kwoty przeznaczonej na promocję gminy (Dział 750, Rozdział 75075) w tej samej kwocie.

UZASADNIENIE

Pomieszczenia Komisariatu Policji w Blachowni są w bardzo złym stanie technicznym. Oprócz policjantów z łazienek korzystają także petenci. Wniosek podyktowany jest zastrzeżeniami i zaleceniami Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Częstochowie. Z informacji, które przekazał komendant na ostatnim posiedzeniu Komisji Budżetu, Infrastruktury, Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Rolnictwa, już dwukrotnie został przełożony termin wykonania zaleconych przez sanepid prac.

W świetle powyższego uzasadnienia wnoszę o przyjęcie propozycji zadania do projektu budżetu na 2018 rok.

Niestety 4 głosami „za”, 6 głosami „przeciw” i 1 „wstrzymującym się” wniosek został odrzucony.

Mój wniosek poparli Państwo Radni: Beata Matuszewska, Irena Popczyk, Jacek Rogut i Cezary Osiński.

Drugi wniosek dotyczył budowy bieżni i skoczni w Zespole Szkolno - Przedszkolnym w Blachowni,  przy  ulicy Wspólnej. Projektu, który przeszedł pozytywną ocenę formalną oraz został zaakceptowany w zakresie przedstawionego kosztorysu w ramach Budżetu Obywatelskiego na rok 2017W głosowaniu, które odbyło się w roku 2016 propozycja ta została wybrana przez mieszkańców Blachowni. Niestety ta inwestycja, choć znalazła się w budżecie na rok 2017 nie została zrealizowana, ale o tym napiszę w następnym artykule.