Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Get Adobe Flash player
604818
DzisiajDzisiaj185
RazemRazem604818


Friday, 24, styczeń 2020

Nasze priorytety - stawiamy na EKOLOGIĘ

Każdy ma prawo oddychać świeżym powietrzem oraz żyć w czystym środowisku. Wsparcie logistyczne i finansowe działań polegających na wymianie źródeł ciepła, termomodernizacji budynków oraz budowaniu instalacji odnawialnych źródeł energii to nasze priorytety.   Ekologia to także kanalizacja dostępna dla każdego, oraz dostęp do ekologicznego paliwa jakim jest gaz. Nie ma naszej zgody na lokalizację w gminie punktów składowania i segregacji odpadów.

Pierwsze nasze spotkanie z mieszkańcami w ramach prezentacji naszego programu wyborczego odbyło się na osiedlu „Działki”. Mieszkańcy poruszyli wiele tematów, ale chyba najważniejszym była sprawa ekologii i czystego powietrza. „Pani Edyto, latem to my tu mamy jak w sanatorium, a zimą nie mamy czym oddychać”, usłyszałam. Przekonaliśmy się o tym na spotkaniu, gdy w jednym momencie z komina jednego z budynków zaczął wydostawać się drażniący dym, który momentalnie rozszedł się po okolicy nie oszczędzając także nas.

Zanieczyszczone powietrze to problem, który nie może czekać. Dlatego Ekologia jest jednym z naszych głównych priorytetów na najbliższe pięć lat. My jednak stawiamy na skuteczność w tym zakresie, a nie na improwizowane działania. Obecnie w gminie funkcjonuje program dofinasowania kosztów na modernizację źródeł ciepła budynków indywidualnych. Niestety regulamin określający zasady otrzymania dofinasowania na przestrzeni kilku miesięcy był już trzykrotnie zmieniany, a ostania zmiana miała miejsce po rozpoczęciu naboru wniosków. My stawiamy na profesjonalizm w tym zakresie. Uważamy, że tak ważny dla naszego zdrowia program powinien być dobrze przygotowany. Proponujemy zatem podjąć działania zmierzające do zwiększenia kwoty dofinasowania (obecnie jest to 4500 zł dla jednego budynku), uproszczenia procedur oraz zwiększenia rocznego limitu ilości przyznawanych dofinasowań. W tym roku zaczął także funkcjonować rządowy program Czyste Powietrze. W ramach tego programu można uzyskać nawet do 90 procent dofinasowania, które uzależnione jest od dochodu. Program ten jest nowy i wielu mieszkańców podchodzi jeszcze do niego sceptycznie. Jednak koordynując działania oraz propagując ten lub inne programy wsparcia, będziemy w stanie zaoferować wspólnie, naszym mieszkańcom najlepsze rozwiązania. Dla jednych bardziej korzystne będzie zapewne skorzystanie z programu rządowego, dla innych z gminnego. Wystarczy tylko dobra wola i wsparcie ze strony władz, burmistrza, Rady, a my dobrą wolę do działania w tym zakresie mamy.

Nie zapominamy też o wspólnotach mieszkaniowych, których lokatorzy także oczekują wsparcia finansowego na wymianę pieców bądź pomocy w budowie centralnego ogrzewania. Obecnie możliwość pozyskania przez wspólnoty dofinasowania jest dość ograniczona, ale wierzymy, że to się zmieni, a nasze wsparcie w tym zakresie będzie duże i znaczące.

Ale czyste powietrze to także ekologiczny transport. Obowiązkiem gminy, która zleca usługi transportu firmie zewnętrznej jest dbanie, aby usługi te wykonywane były autobusami spełniającymi obecnie obowiązujące normy dotyczące spalin, a nie te sprzed ponad dziesięciu lat. Także poruszające się po naszej gminie śmieciarki, które codziennie pokonują dziesiątki kilometrów emitując przy tym setki metrów sześciennych spalin powinny spełniać obecne wymogi czystości spalin.

Wszyscy musimy mieć świadomość, że powietrze najbardziej zatruwają piece, a na drugim miejscu są spaliny emitowane przez samochody. Dlatego na zminimalizowaniu zanieczyszczeń emitowanych z tych dwóch źródeł (kotły i transport) będę skupiać swoją uwagę jako burmistrz.

Nie będzie też naszego przyzwolenia na działalność firm składujących czy przechowujących odpady. Historia firmy, która na Łojkach planowała utworzyć punkt składowania odpadów, a także wydarzenia z ostatnich dni, gdzie okazało się, że na naszym terenie przechowywane są setki ton materiałów niebezpiecznych i to w strefie ochrony wód, pod oknami ratusza, pokazują, że trzeba robić wszystko, aby nie dopuścić do trucia naszego środowiska. Naszym obowiązkiem jest się interesować co dzieje się na naszym terenie bez względu na to czy leży to w naszych kompetencjach czy nie. Doświadczenie, także na naszym podwórku pokazało, że brak reakcji i zainteresowania narażają nasze zdrowie i życie.  

Ekologia przez duże „E” to jedno z naszych głównych priorytetów. To priorytet dla mnie, kandydatki na Burmistrza Blachowni – Edyty Mandryk

 

 

KWW EDYTY MANDRYK - CZAS NA NORMALNOŚĆ. Nasze priorytety.

 

Za dwa tygodnie dokonamy wyboru. Kampania wyborcza zaczęła być widoczna wszędzie. Każdy kandydat ma ofertę dla wyborców i przekonuje, że jest najlepsza.
Począwszy od dzisiaj chciałam Państwu przybliżyć nasze priorytety, które są dla nas drogowskazem.

Stawiamy na UCZCIWOŚĆ

Uczciwość, prawda i pokora to te przymioty, które w życiu publicznym są niezwykle ważne. Pełnienie funkcji burmistrza czy radnego to służba, a nie kolejny etap awansu społecznego i materialnego. Wysokie standardy etyczne będą dla nas głównym odnośnikiem w naszej codziennej pracy na rzecz Was, Drodzy Mieszkańcy.

Bo wbrew wielu opiniom, które funkcjonują w społeczeństwie da się uczciwie pełnić funkcje publiczne, a my nieprzypadkowo stawiamy to na pierwszym miejscu.

 

 

CZAS NA NORMALNOŚĆ

Szanowni Państwo, Drodzy Mieszkańcy Gminy Blachownia

Nasz komitet KWW EDYTY MANDRYK - CZAS NA NORMALNOŚĆ zgłosił kandydatów na radnych Rady Miejskiej w Blachowni we wszystkich 15-tu okręgach wyborczych naszej Gminy. Satysfakcja jest tym większa, że kandydaci nasi pochodzą z różnych środowisk, są pełni zapału i chęci służenia Nam wszystkim, mieszkańcom całej gminy. Osoby przez nas zgłoszone są znane w swoich środowiskach, jednak w niedługim czasie będą Państwo mieli okazję poznać ich jeszcze bliżej na spotkaniach, które planujemy zorganizować w różnych częściach gminy. Mam zatem wielką przyjemność przedstawić Państwu:


Okręg nr 1 - Wojciech Cesarz
Okręg nr 2 - Norbert Biernacki
Okręg nr 3 - Kamil Nowiszewski
Okręg nr 4 - Ireneusz Rataj
Okręg nr 5 - Magdalena Pięta
Okręg nr 6 - Piotr Włoczek
Okręg nr 7 - Monika Godlewska
Okręg nr 8 - Izabela Skwarczyńska
Okręg nr 9 - Piotr Mielczarek
Okręg nr 10 - Piotr Kobiela
Okręg nr 11 - Joanna Gdawiec
Okręg nr 12 - Jan Kaczmarzyk
Okręg nr 13 - Teresa Cierpiał
Okręg nr 14 - Krzysztof Czerwik
Okręg nr 15 - Marek Makowski


Kandydaci zgłoszeni przez KWW EDYTY MANDRYK - CZAS NA NORMALNOŚĆ zdecydowali się iść razem ze mną po zwycięstwo. Nie moje, nie nasze, ale zwycięstwo Normalności w życiu publicznym. Bo my stawiamy na prawdę, pokorę i uczciwość. Bo my stawiamy na NORMALNOŚĆ.

Naturalnie, naturalnie …

7 września 2018 r.

W miniony  wtorek miałam przyjemność uczestniczyć w debacie poświęconej badaniu oczekiwań środowiska lokalnego wobec szkół i przedszkoli w naszej gminie. Debata zorganizowana była w ramach projektu „VULCAN kompetencji w Śląskich samorządach”, dofinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój, w którym uczestniczy Gmina Blachownia wraz z innymi samorządami. Celem projektu jest opracowanie planu podniesienia jakości edukacji w Gminie Blachownia, wsparcie szkół i przedszkoli Gminy Blachownia w podniesieniu jakości kształcenia oraz podniesienie kompetencji kluczowych dzieci i uczniów uczęszczających do szkół i przedszkoli w Gminie Blachownia.

Była to pierwsza  debata na temat oświaty zorganizowana w naszej gminie na przestrzeni kilku ostatnich lat. Wysokie zainteresowanie ze strony nauczycieli, rodziców, ale także uczniów pokazało,  że temat oświaty jest bliski wszystkim i nie przechodzimy obok niego obojętnie. Choć debata była poświęcona przyszłości i zapewne przyniesie swoje owoce w następnych latach, to głosy niektórych uczestników dobitnie przypomniały nam wszystkim, a szczególnie samorządowcom, że wiele spraw dotyczących oświaty w naszej gminie nie jest rozwiązanych.

Ponieważ jednak debata całkowicie podporządkowana była stworzeniu strategii rozwoju edukacji w przyszłości,  nie było w niej miejsca na sprawy bieżące. Niestety takie podejście pokazało, że dialog na temat spraw trudnych praktycznie nie istnieje.

Jesteśmy obecnie na etapie reformy szkolnictwa, której głównym celem była likwidacja gimnazjów. Powstały ośmioklasowe podstawówki.  Tak drastyczne zmiany są bez wątpienia bardzo trudnym czasem zarówno dla uczniów, rodziców jak i nauczycieli, szczególnie tych z likwidowanych gimnazjów.  Co gorsza, po ponad roku od wprowadzenia reformy wielu pracowników oświaty w przewidzianych do likwidacji szkołach nadal jest niepewna swojej przyszłości. Nauczyciele są niepewni pracy, rodzice martwią się o edukację swoich pociech, a uczniowie wydają się być swego rodzaju królikami doświadczalnymi  całego procesu zmian. Do tego wszystkiego okazało się, że władze naszej gminy nie mają pomysłu co zrobić z budynkiem gimnazjum po opuszczeniu jego murów przez ostatni rocznik gimnazjalistów, choć od dawna wiadomo, że ten dzień wreszcie nadejdzie. Z drugiej strony nie jest tajemnicą, że w wyniku utworzenia dodatkowych klas w Szkole Podstawowej Nr 1  w jej murach panuje coraz większy tłok, który wzbudza uzasadniony niepokój i niezadowolenie rodziców i uczniów szkoły podstawowej, kiedy nie jest wykluczone, że będzie trzeba wprowadzić w szkole tryb zmianowy.

Jednak baczny obserwator oraz uczestnik, życia publicznego wie, że problemy te nie powstały dzisiaj i praktycznie od samego początku, kiedy podjęta została decyzja o likwidacji gimnazjów, były do przewidzenia i zidentyfikowania. Rozumiem, że samorządy zostały postawione przed faktem dokonanym, ale w żaden sposób nie zwalnia ich to od podjęcia działań minimalizujących uciążliwości i dotyczy to także naszej gminy.

Dzisiaj jak powietrza potrzebna nam jest otwarta dyskusja na temat nie tylko przyszłości oświaty w naszej gminie, ale przede wszystkich bieżących jej problemów.  Niestety czas w tym zakresie działa na naszą niekorzyść i odbijanie dzisiaj piłeczki w kierunku rodziców i nauczycieli proponując im środy w gabinecie burmistrza, jako lekarstwo i najlepszy środek do rozwiązania problemów oświaty, jest trudne do skomentowania. Wystarczająco dużo czasu zostało już roztrwonione na czekanie, aż problemy rozwiążą się same.

Bo czy zza biurka da się skutecznie zdiagnozować wszystkie potrzeby społeczne i szybko reagować na zmiany? Moim zdaniem jest to nierealne. Żeby rozwiązywać realne problemy ludzi, także w zakresie oświaty, trzeba do nich wyjść i ich wysłuchać. Trzeba traktować ich jak partnerów, a nie petentów. Trzeba skorzystać z doświadczenia tych, którzy mają większą wiedzę oraz znają i doskonale widzą problemy, a co najważniejsze mają swoje przemyślenia i propozycje jak je rozwiązać. Mają też oczekiwania i propozycje jak powinna wyglądać edukacja w XXI wieku. Problem w tym, że od prawie dwudziestu lat żyjemy w XXI wieku i być może wreszcie nadszedł ten czas. Nieustanne czekanie na uwagi i pomysły mieszkańców w swoim gabinecie jeden dzień w tygodniu, doprowadza właśnie do takich sytuacji, w których po kilku latach okazuje się, że władza nie ma wizji oraz planu na rozwiązanie podstawowych i realnych problemów oświaty w gminie. Ani slajdy, ani otwarte środy, ani żadna inna tego typu propaganda z  przewodnim słowem „ Naturalnie” tych czy innych problemów nie rozwiąże. Naturalnie ludzie chcą zmian i ciągłego udoskonalania oświaty i edukacji. Ale chcą też stabilizacji. A czekanie, że problemy rozwiążą się same jest działaniem naiwnym i obliczonym na przeczekanie. Bo problemy nie rozwiążą się same. One, co najwyżej mogą się nawarstwić i doprowadzić do nieodwracalnych w skutkach zmian. A nikt chyba nie chce, aby zaniedbania występowały w tak ważnej dziedzinie naszego życia jak edukacja.

Dla mnie wtorkowa debata na temat oświaty przyniosła wiele korzyści i wzbudziła zapewne w wielu z nas nadzieję. Nadzieję na zmianę mentalną w  podejściu do problemu edukacji przez władze gminy. Dała nadzieję, że w  zmianach na lepsze, aktywnymi uczestnikami będą także nauczyciele, rodzice i uczniowie, a nie tylko urzędnicy. Bo debata wyzwoliła wśród jej uczestników wiele pomysłów i inicjatyw, które zapewne posłużą do nakreślenia głównych kierunków przyszłości. Ale przede wszystkim, mam przynajmniej taką nadzieję, dała impuls do publicznej debaty nad sprawami oświaty, które w naszej gminie wymagają natychmiastowego załatwienia tu i teraz.