Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Get Adobe Flash player
957739
DzisiajDzisiaj124
RazemRazem957739


Saturday, 20, kwiecień 2024

CZAS NA NORMALNOŚĆ

Szanowni Państwo, Drodzy Mieszkańcy Gminy Blachownia

Nasz komitet KWW EDYTY MANDRYK - CZAS NA NORMALNOŚĆ zgłosił kandydatów na radnych Rady Miejskiej w Blachowni we wszystkich 15-tu okręgach wyborczych naszej Gminy. Satysfakcja jest tym większa, że kandydaci nasi pochodzą z różnych środowisk, są pełni zapału i chęci służenia Nam wszystkim, mieszkańcom całej gminy. Osoby przez nas zgłoszone są znane w swoich środowiskach, jednak w niedługim czasie będą Państwo mieli okazję poznać ich jeszcze bliżej na spotkaniach, które planujemy zorganizować w różnych częściach gminy. Mam zatem wielką przyjemność przedstawić Państwu:


Okręg nr 1 - Wojciech Cesarz
Okręg nr 2 - Norbert Biernacki
Okręg nr 3 - Kamil Nowiszewski
Okręg nr 4 - Ireneusz Rataj
Okręg nr 5 - Magdalena Pięta
Okręg nr 6 - Piotr Włoczek
Okręg nr 7 - Monika Godlewska
Okręg nr 8 - Izabela Skwarczyńska
Okręg nr 9 - Piotr Mielczarek
Okręg nr 10 - Piotr Kobiela
Okręg nr 11 - Joanna Gdawiec
Okręg nr 12 - Jan Kaczmarzyk
Okręg nr 13 - Teresa Cierpiał
Okręg nr 14 - Krzysztof Czerwik
Okręg nr 15 - Marek Makowski


Kandydaci zgłoszeni przez KWW EDYTY MANDRYK - CZAS NA NORMALNOŚĆ zdecydowali się iść razem ze mną po zwycięstwo. Nie moje, nie nasze, ale zwycięstwo Normalności w życiu publicznym. Bo my stawiamy na prawdę, pokorę i uczciwość. Bo my stawiamy na NORMALNOŚĆ.

Naturalnie, naturalnie …

7 września 2018 r.

W miniony  wtorek miałam przyjemność uczestniczyć w debacie poświęconej badaniu oczekiwań środowiska lokalnego wobec szkół i przedszkoli w naszej gminie. Debata zorganizowana była w ramach projektu „VULCAN kompetencji w Śląskich samorządach”, dofinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój, w którym uczestniczy Gmina Blachownia wraz z innymi samorządami. Celem projektu jest opracowanie planu podniesienia jakości edukacji w Gminie Blachownia, wsparcie szkół i przedszkoli Gminy Blachownia w podniesieniu jakości kształcenia oraz podniesienie kompetencji kluczowych dzieci i uczniów uczęszczających do szkół i przedszkoli w Gminie Blachownia.

Była to pierwsza  debata na temat oświaty zorganizowana w naszej gminie na przestrzeni kilku ostatnich lat. Wysokie zainteresowanie ze strony nauczycieli, rodziców, ale także uczniów pokazało,  że temat oświaty jest bliski wszystkim i nie przechodzimy obok niego obojętnie. Choć debata była poświęcona przyszłości i zapewne przyniesie swoje owoce w następnych latach, to głosy niektórych uczestników dobitnie przypomniały nam wszystkim, a szczególnie samorządowcom, że wiele spraw dotyczących oświaty w naszej gminie nie jest rozwiązanych.

Ponieważ jednak debata całkowicie podporządkowana była stworzeniu strategii rozwoju edukacji w przyszłości,  nie było w niej miejsca na sprawy bieżące. Niestety takie podejście pokazało, że dialog na temat spraw trudnych praktycznie nie istnieje.

Jesteśmy obecnie na etapie reformy szkolnictwa, której głównym celem była likwidacja gimnazjów. Powstały ośmioklasowe podstawówki.  Tak drastyczne zmiany są bez wątpienia bardzo trudnym czasem zarówno dla uczniów, rodziców jak i nauczycieli, szczególnie tych z likwidowanych gimnazjów.  Co gorsza, po ponad roku od wprowadzenia reformy wielu pracowników oświaty w przewidzianych do likwidacji szkołach nadal jest niepewna swojej przyszłości. Nauczyciele są niepewni pracy, rodzice martwią się o edukację swoich pociech, a uczniowie wydają się być swego rodzaju królikami doświadczalnymi  całego procesu zmian. Do tego wszystkiego okazało się, że władze naszej gminy nie mają pomysłu co zrobić z budynkiem gimnazjum po opuszczeniu jego murów przez ostatni rocznik gimnazjalistów, choć od dawna wiadomo, że ten dzień wreszcie nadejdzie. Z drugiej strony nie jest tajemnicą, że w wyniku utworzenia dodatkowych klas w Szkole Podstawowej Nr 1  w jej murach panuje coraz większy tłok, który wzbudza uzasadniony niepokój i niezadowolenie rodziców i uczniów szkoły podstawowej, kiedy nie jest wykluczone, że będzie trzeba wprowadzić w szkole tryb zmianowy.

Jednak baczny obserwator oraz uczestnik, życia publicznego wie, że problemy te nie powstały dzisiaj i praktycznie od samego początku, kiedy podjęta została decyzja o likwidacji gimnazjów, były do przewidzenia i zidentyfikowania. Rozumiem, że samorządy zostały postawione przed faktem dokonanym, ale w żaden sposób nie zwalnia ich to od podjęcia działań minimalizujących uciążliwości i dotyczy to także naszej gminy.

Dzisiaj jak powietrza potrzebna nam jest otwarta dyskusja na temat nie tylko przyszłości oświaty w naszej gminie, ale przede wszystkich bieżących jej problemów.  Niestety czas w tym zakresie działa na naszą niekorzyść i odbijanie dzisiaj piłeczki w kierunku rodziców i nauczycieli proponując im środy w gabinecie burmistrza, jako lekarstwo i najlepszy środek do rozwiązania problemów oświaty, jest trudne do skomentowania. Wystarczająco dużo czasu zostało już roztrwonione na czekanie, aż problemy rozwiążą się same.

Bo czy zza biurka da się skutecznie zdiagnozować wszystkie potrzeby społeczne i szybko reagować na zmiany? Moim zdaniem jest to nierealne. Żeby rozwiązywać realne problemy ludzi, także w zakresie oświaty, trzeba do nich wyjść i ich wysłuchać. Trzeba traktować ich jak partnerów, a nie petentów. Trzeba skorzystać z doświadczenia tych, którzy mają większą wiedzę oraz znają i doskonale widzą problemy, a co najważniejsze mają swoje przemyślenia i propozycje jak je rozwiązać. Mają też oczekiwania i propozycje jak powinna wyglądać edukacja w XXI wieku. Problem w tym, że od prawie dwudziestu lat żyjemy w XXI wieku i być może wreszcie nadszedł ten czas. Nieustanne czekanie na uwagi i pomysły mieszkańców w swoim gabinecie jeden dzień w tygodniu, doprowadza właśnie do takich sytuacji, w których po kilku latach okazuje się, że władza nie ma wizji oraz planu na rozwiązanie podstawowych i realnych problemów oświaty w gminie. Ani slajdy, ani otwarte środy, ani żadna inna tego typu propaganda z  przewodnim słowem „ Naturalnie” tych czy innych problemów nie rozwiąże. Naturalnie ludzie chcą zmian i ciągłego udoskonalania oświaty i edukacji. Ale chcą też stabilizacji. A czekanie, że problemy rozwiążą się same jest działaniem naiwnym i obliczonym na przeczekanie. Bo problemy nie rozwiążą się same. One, co najwyżej mogą się nawarstwić i doprowadzić do nieodwracalnych w skutkach zmian. A nikt chyba nie chce, aby zaniedbania występowały w tak ważnej dziedzinie naszego życia jak edukacja.

Dla mnie wtorkowa debata na temat oświaty przyniosła wiele korzyści i wzbudziła zapewne w wielu z nas nadzieję. Nadzieję na zmianę mentalną w  podejściu do problemu edukacji przez władze gminy. Dała nadzieję, że w  zmianach na lepsze, aktywnymi uczestnikami będą także nauczyciele, rodzice i uczniowie, a nie tylko urzędnicy. Bo debata wyzwoliła wśród jej uczestników wiele pomysłów i inicjatyw, które zapewne posłużą do nakreślenia głównych kierunków przyszłości. Ale przede wszystkim, mam przynajmniej taką nadzieję, dała impuls do publicznej debaty nad sprawami oświaty, które w naszej gminie wymagają natychmiastowego załatwienia tu i teraz.

 

TRIATLON. Setki tysięcy pożarły sinice.

29 sierpnia 2018 r.

Dzisiaj dostałam dokumenty na sesję, która ma się odbyć 5 września br. Jeden projekt uchwały dotyczy zmiany uchwały nr 272/LI/2018 w sprawie przyjęcia Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych na 2018r. Zmianie uległ załącznik do uchwały, w którym przedstawiona jest kalkulacja kosztów. Okazuje się, że ze środków, które przeznaczone są na realizację gminnego programu profilaktyki i rozwiazywania problemów uzależnień w naszej gminie kwota 114 890,45 zł zostanie przeznaczona na dofinasowanie Triatlonu.  Pierwotnie miało to być 20 tys. zł. Wydatki wzrosły zatem o prawie 100 tys. złotych względem planowanych. Wszystko jednak wskazuje na to, że koszty organizacji imprezy są dużo większe niż 114 tys. zł.  Jakie konkretnie? Zapewne do wyborów się nie dowiemy, tym bardziej, że kłamstw na temat kwot wydatkowanych na ten cel było wiele.

Triatlon!!! Szlagierowa impreza sportowa. Oczko w głowie naszych władz kosztuje naszą gminę setki tysięcy złotych. Jesteśmy tak bogaci, że płacimy obcym firmom i zapewne ich pośrednikom ogromne pieniądze za tzw. promocję. Czego? Tego nie wiem.

To jest skandal i działanie na szkodę mieszkańców. Bo jak można ocenić wydatkowanie setek tysięcy złotych na zachcianki włodarzy. Dla porównania na Przełajową Ósemkę przeznaczono tylko 12 tys. zł. Na dofinasowanie klubów sportowych w 2018 roku przeznaczono kwotę 165 tys. zł. Zatem wszystko wskazuje na to, że jedna impreza sportowa, czyli triatlon, kosztuje nas podatników więcej, niż wynoszą wszystkie wydatki poniesione na działalność klubów sportowych w Blachowni.

A co z profilaktyką i rozwiązywaniem problemów alkoholowych w Gminie?  Co z narkomanią? 

 

NATURALNIE BLACHOWNIA

26 sierpnia 2018 r.

Pod koniec lipca ukazał się kolejny numer gminnego miesięcznika informacyjnego „Naturalnie Blachownia”. Numer ten poświęcony jest w dużej mierze zawodom triathlonowym, które odbyły się 29 lipca. Dużo miejsca zajmuje także przypomnienie mieszkańcom o wszystkich dotychczasowych inwestycjach, które albo są w trakcie realizacji, albo zostały już zrealizowane. Poznajemy zakres prac, kwoty dofinasowań oraz autorów tego sukcesu. Wydanie, które opisuję ma numer 13/2018. Z ciekawości, w celu przypomnienia sięgnęłam po poprzednie wydanie miesięcznika opatrzone numerem 12/2018, który ukazał się przed Wielkanocą. W tym wydaniu także dużo miejsca poświęcono inwestycjom. Jest także artykuł prezentujący zalety nowego przewoźnika i zastosowanego przez niego modelu transportu gminnego. W obu wspomnianych wydaniach znajduje się informacja o jubileuszach małżeńskich, o przekazanej pomocy dla OSP Cisie, oraz króciutkie relacje z wydarzeń kulturalnych przygotowanych przez Dom Kultury i Bibliotekę Miejską. Na ostatniej stronie, w obu wydaniach znajduje się także raport z budowy.

Kiedyś w gminie wydawane były „Wiadomości z Ratusza”. Niespodziewanie kilka lat temu nazwa została zmieniona. Czym kierowali się urzędnicy, nie wiem. Może tym, że Ratusz kojarzy się z władzą, a zapewne wszyscy czytelnicy naszego gminnego miesięcznika zauważyli, że promocja burmistrzów była na jego łamach bardzo duża. Zmieniona została zatem nazwa, wydawać by się mogło na bardziej neutralną i przyjazną. Okazuje się jednak, że nazwa to nie wszystko. Aby wydawnictwo było dobre musi zawierać treści, które są dla czytelników istotne. Ponadto miesięcznik gminny powinien być poświęcony mieszkańcom oraz wydarzeniom, które mieszkańcy tworzą i w nich uczestniczą.

Ostatnie wydanie miesięcznika „Naturalnie Blachownia” ukazało się po wielu ważnych wydarzeniach, które miały miejsce w naszej gminie. Przypomnę choćby takie jubileusze jak 15-lecie powstania Towarzystwa Przyjaciół i Miłośników Blachowni oraz 10-lecie powstania Uniwersytetu Trzeciego Wieku czy obchody Ogólnopolskiego Święta Pułku, Pułku 4. Ułanów Zaniemeńskich.  Nasuwa się zatem pytanie. Dlaczego w ostatnim wydaniu ani słowem nie wspomniano o tych wydarzeniach? Czemu na miesiąc przed najważniejszą imprezą biegową w naszej gminie, Przełajową Ósemką, nie ma o tym wydarzeniu żadnej informacji. Nikt nie zachęca do udziału w zawodach, które są naszą biegową wizytówką. I tak można by wskazać jeszcze wiele innych przykładów.

Choć wydawane kilka lat temu „Wiadomości z Ratusza” pełne były zdjęć włodarzy i wychwalania ich  dokonań, to jednak sporo znajdowało się informacji z życia gminy. Wiedzieliśmy, co dzieje się w klubach, stowarzyszeniach, Domu Kultury. Mogliśmy przeczytać relacje ze spotkań Koła Emerytów w Łojkach i Blachowni czy koła Gospodyń Wiejskich. Wspomnieć należy także o stałych rubrykach takich jak np. Z życia OSP. Widać było, że gmina żyje. Teraz można odnieść wrażenie, że w gminie trwa wielka budowa, którą realizuje burmistrz.

Jeszcze kilka dni temu myślałam, że to zwykły spadek jakości wydawanego miesięcznika, który często zamiast zajmować się rzeczami ważnymi, stał się poniekąd ulotką reklamową. Dzisiaj wiem, że gminny miesięcznik „Naturalnie Blachownia” stał się ulotką wyborczą, a w zasadzie był nią w swoim zamierzeniu od początku. Myślę też, że w obecnej postaci ma ściśle określony cel do zrealizowania, a mianowicie promocję wszystkiego tego, co kryje się pod nazwą NATURALNIE BLACHOWNIA. Nazwą, która okazała się czymś więcej niż tylko tytułem gazetki czy hasłem reklamowym Gminy Blachownia.