Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Get Adobe Flash player
528485
DzisiajDzisiaj45
RazemRazem528485
Wednesday, 19, grudzień 2018

Aktualności

Deszcz unijnych pieniędzy nie dla Prażynki

11 marca 2018 r.

Kilka dni temu rozpoczął się remont budynku przy ulicy Sienkiewicza 15 znanego przez wszystkich w Blachowni jako Prażynka. Remont Prażynki kosztować nas będzie 2.7 mln złotych. Dla porównania, budowa nowej strażnicy OSP kosztowała około 2 mln złotych. Podobnie kosztowała kompleksowa modernizacja przedszkola przy ulicy Żeromskiego.

W przeszłości los dla budynku przy Sienkiewicza 15 nie był łaskawy i kiedy w dniu 15 sierpnia 2008 roku w wyniku przejścia przez naszą gminę trąby powietrznej zerwany został dach mało brakowało, a budynek zostałby rozebrany. Uchroniła go przed tym tylko determinacja najemców, którzy przekonali ówczesne władze do wycofania się z tego pomysłu.

W 2016 roku budynek Prażynki znalazł się w obszarze rewitalizowanym i łącznie z budynkiem przy Sienkiewicza 16 zwanym Pałacykiem Myśliwskim przeznaczony został do remontu w ramach programu rewitalizacji obszarów zdegradowanych. Gmina nasza pozyskała na ten cel prawie 3.4 mln złotych przy całkowitym koszcie rewitalizacji niespełna 5.4 mln złotych. Zatem z funduszy unijnych zrefinansowane będzie nieco ponad 60% całej inwestycji. I to jest bez wątpienia sukces, że udało się pozyskać tak duże środki w ramach Regionalnych Inwestycji Terytorialnych Subregionu Północnego.

Niestety remont samej Prażynki, który wykonany zostanie za 2.7 mln złotych w zdecydowanej większości sfinansowany będzie z budżetu gminy. Oczywiście na stronach internetowych oraz w publikacjach na fb. dotyczących remontu Prażynki pojawiała się informacja, że 95 procent kosztów wykonania prac pokrytych zostanie ze środków unijnych, jednak z zaznaczeniem, że w części przeznaczonej do użytku publicznego. W przypadku Prażynki problem polega na tym, że znaczna jej część przeznaczona będzie na działalność komercyjną i w związku z tym koszty związane z tą częścią nie mogą być pokryte z funduszy unijnych.

Uczestniczyłam niemal we wszystkich spotkaniach dotyczących programu rewitalizacji jak i konsultacjach związanych z projektem przebudowy zarówno Prażynki jak i budynku przy Sienkiewicza 16. Jednak na żadnym z tych spotkań nie poinformowano nas, że remont Prażynki w zdecydowanej większości pokryty będzie ze środków budżetu gminy i to w kwocie 2.7 mln złotych. Dowiedzieliśmy się o tym na jednej z komisji Rady, gdzie Pan sekretarz wspomniał o pozytywnym rozpatrzeniu wniosku na rewitalizację oraz poinformował, że niestety w przypadku Prażynki nie uzyskamy dotacji unijnej ze względu na jej komercyjny charakter.

Dlatego trzeba zadać sobie pytanie. Czy opłaca się remontować stary budynek w sytuacji, gdzie koszty jego remontu w większości pokryte zostaną przez nas podatników? Przecież za 2.7 mln złotych można wybudować nowy budynek. Rozumiem, że zgodnie z informacjami płynącymi z urzędu jesteśmy gminą o znakomitej kondycji finansowej. Jednak nawet ta idealna sytuacja finansowa nie usprawiedliwia takiej rozrzutności.

Niestety w tym konkretnym przypadku w moim odczuciu popełniony został błąd.  Te pieniądze lepiej byłoby przeznaczyć na budowę żłobka czy na realizację innej inwestycji, która miałaby szansę na dotację unijną i byłaby uzasadniona społecznie.

W trakcie licznych spotkań dotyczących rewitalizacji były głosy żeby budynek Prażynki zburzyć. Osobiście byłam temu przeciwna, ponieważ Prażynka to przede wszystkim miejsca pracy ludzi, którzy wiele lat rozkręcali i prowadzili swoje firmy. Teraz, kiedy okazuje się, że koszty remontu są tak ogromne zastanawiam się czy dotychczasowych najemców będzie stać na wynajem tych pomieszczeń po przeprowadzeniu rewitalizacji za 2.7 miliona.

Remont trwa i nie pozostaje nam nic innego jak zakończyć rozpoczętą inwestycję, której zasadności nie podważałam, bo jej realizacja miała być sfinansowana w większości ze środków unijnych i to na poziomie 95 procent. Stało się niestety inaczej i zamiast obiecanych milinów na Prażynkę mamy tylko ich namiastkę w postaci niewielkiej ilości kosztów kwalifikowanych. 

Zgodnie z zapowiedziami i oczekiwaniami naszych władz, remont Prażynki zakończony zostanie w listopadzie br. i jest nadzieja, że jeszcze w tym roku uda się przeciąć wstęgę. A wszystkich zainteresowanych mogę zapewnić, że nie będzie możliwości przegapić tak doniosłego wydarzenia w roku 2018, bo informacja o tym zapewne dotrze do każdego mieszkańca z odpowiednim wyprzedzeniem.