Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Get Adobe Flash player
570323
DzisiajDzisiaj37
RazemRazem570323


Friday, 23, sierpień 2019

Kolejne mydlenie oczu, kosztem dzieci

22 lutego 2018 r.

Na dzisiejszym spotkaniu w Szkole Podstawowej w Łojkach dotyczącym dowozu dzieci do szkoły z powodu zamknięcia ulicy Piastów dowiedzieliśmy się, że dla większości dzieci transport darmowy się nie należy, ponieważ złamana byłaby ustawa o finansach publicznych. Obiecano, że prawnik sporządzi opinię czy gmina może dowozić dzieci na odległość mniejszą niż 3 lub 4 kilometry w zależności od wieku dziecka.

Zastanawia mnie tylko jedna kwestia. Dlaczego mając wyłonionego wykonawcę transportu zbiorowego na terenie gminy, który ma przewozić naszych mieszkańców bez pobierania opłat, Pani burmistrz ma problem z zapewnieniem darmowego transportu dzieci do szkoły. Po co nam jakieś opinie prawne, kiedy wszem i wobec ogłoszony został sukces w postaci punktualnej, przyjaznej i darmowej komunikacji.

Czemu po raz kolejny wprowadza się ludzi w błąd? Po co są te wszystkie improwizacje i próby odwrócenia uwagi? To wszystko jest dla mnie wielką zagadką, równie niezrozumiałą jak dzisiejsza nieobecność Pani burmistrz na tak ważnym spotkaniu, która wczoraj nie chciała rozmawiać z mieszkańcami indywidualnie, jak to ujęła, twierdząc, że odbędzie się w tej sprawie spotkanie w szkole i tam wszystko zostanie powiedziane. Nie był też obecny przewodniczący Rady Pan Paweł Hreczański oraz wiceprzewodniczący Pan Tomasz Rećko. Choć ten pierwszy poproszony był wczoraj o udział w spotkaniu.

Niestety nieobecność tak ważnych przedstawicieli władzy uniemożliwiła zadania tak istotnego pytania dotyczącego darmowego transportu na terenie gminy, nie tylko dzieci, ale także dorosłych.

Propaganda nas nie dowiezie

20 lutego 2018 r.

Od dwóch miesięcy bombardowani jesteśmy informacjami o rzekomym sukcesie Burmistrza Blachowni związanego z rozwiązaniem problemu transportu publicznego w naszej Gminie. Organizowane są spotkania, przedstawiane prezentacje, upubliczniane kalkulacje. Dowiedzieliśmy się, że PKS źle wykonuje usługi, MPK jest za drogie, a jedyne rozsądne rozwiązanie to samodzielna organizacja transportu bez niczyjego udziału. I co z tego wszystkiego, czym do tej pory byliśmy karmieni wynika? Niestety wszystko wskazuje na to, że informacje o sukcesie były przedwczesne. Okazuje się, że pijar i chęć pokazania się jako sprawny gospodarz wzięła górę nad rzetelnym informowaniem społeczeństwa. Nie wiemy nawet czy wszystko, co nam przekazano było prawdą.

Ukazujące się na stronie internetowej komunikaty, informacje oraz odpowiedzi na zapytania czy to pisemne czy ustne na sesji są w wielu przypadkach sprzeczne. Słyszeliśmy wielokrotnie, że wykonawca jest wyłoniony.

Punktualna, przyjazna, darmowa. Taka miała być komunikacja od 1 marca. Jednocześnie przekazywane były informacje o trwających negocjacjach z wykonawcą, który już jest wyłoniony. Teraz dowiadujemy się, że rozmowy trwają nie tylko z wyłonionym wykonawcą, ale także z częstochowskim MPK oraz PKS. Na ostatniej sesji dowiedzieliśmy się także, że z PKS Częstochowa zostanie nawet podpisana umowa obowiązująca do końca roku. Jednocześnie Burmistrz Blachowni dała firmie z Ozimka jakieś oświadczenia, aby uzyskali zgody na zatrzymywanie się na przystankach. Dlaczego zatem, kiedy podobno mamy wyłonionego wykonawcę zamierzamy podpisać umowę z innym wykonawcą? Gdy pytamy Panią burmistrz i prosimy o wyjaśnienia słyszymy nierzadko wymijające odpowiedzi i to niejednokrotnie przekazywane w sposób nieprecyzyjny i niegrzeczny. Słuchając wymijających wyjaśnień odnosi się wrażenie, jakbyśmy to my byli odpowiedzialni za całe zamieszanie.

Dwa miesiące temu napisałam, że burmistrz obudziła się z letargu i wreszcie zajęła się sprawą transportu. Dzisiaj nie jestem już pewna czy to obudzenie faktycznie nastąpiło.

Szanowni Państwo. Wmawia nam się, że obecne władze dokonują w zakresie transportu publicznego rzeczy niebywałych i niezwykle skomplikowanych. Ciągle słyszymy o trosce i zrozumieniu problemów. Faktem jest, że dobre zorganizowanie transportu zbiorowego w gminie nie jest sprawą łatwą. Już to powinno być sygnałem, że do problemu trzeba podejść z niezwykłą starannością, a działania podjąć będąc do nich przygotowanym. Zakup usługi za grube miliony to nie zakup materiałów biurowych w trybie zapytania ofertowego. Choć sposób przeprowadzenia postępowania na usługę transportu w tym przypadku nie odbiegał od tego na zakup ołówków, poza tym, że był gorzej przygotowany i przeprowadzony. Niestety fakty wskazują na chaos i brak profesjonalizmu w wykonaniu służb, a przede wszystkim Pani burmistrz, która podobno sama osobiście całą sprawą się zajmuje. Nieumiejętne prowadzenie negocjacji oraz brak konsekwencji, chaos w przekazywaniu nieprecyzyjnych informacji sprawia, że nasuwają się różne pytania. W tym jedno z podstawowych. Czy jest to świadome działanie, czy tylko lub aż, efekt niewiedzy i braku doświadczenia?

Ustawa o publicznym transporcie zbiorowym weszła w życie w 2010 roku. Problemy z PKS trwają od kilku lat. Mieliśmy zatem wystarczająco dużo czasu, aby się przygotować. Teraz, gdy się wszystko wali zamiast zająć się sprawnym rozwiązaniem problemu główny nacisk położony jest na politykę sukcesu i prezentację własnej osoby. A w środku tego chaosu są pasażerowie, którzy w dalszym ciągu są zdezorientowani, a ich inicjatywa zbierania podpisów pod petycją o przywrócenie MPK, zamiast wsparcia, była i jest przez niektórych krytykowana. Zresztą odnoszę wrażenie, że każde zabranie głosu w tej sprawie traktowane jest jak atak na władzę, co można było odczuć także na ostatniej sesji.

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu zarówno Pani burmistrz jak i radni, którzy temu bałaganowi przyklaskują, otrząsną się wreszcie i podejdą do problemu z należytą powagą. Chyba, że liczą na przeczekanie, aż problem sam się rozwiąże.

Mam wielką nadzieję, że najbliższe dni przyniosą same dobre wiadomości dla pasażerów, którzy dzisiaj są zdani sami na siebie, bez rzetelnej wiedzy karmieni obiecankami i propagandą sukcesu.

Mam także nadzieję, że mimo zbliżających się wyborów podjęte zostaną decyzje merytoryczne i dobrze skalkulowane, a nie polityczno-pijarowskie. Bo oprócz dobra pasażerów na szali są także wysokie koszty, które gmina wcześniej czy później będzie musiała ponieść. Zatem staranność, profesjonalizm oraz chłodna głowa będzie jak najbardziej wskazana. Czego do tej pory, z tego co wymieniałam, zbyt wiele w tej konkretnej sprawie nie mieliśmy.

 

Zapraszam na dyżur

20 lutego 2018 r.

Szanowni Państwo,

zapraszam na mój dyżur, który odbędzie się w dniu

21 lutego 2018 r.  w godzinach 16.30 – 18.00

w Biurze Rady ( I piętro) Urzędu Miejskiego w Blachowni.

Jeżeli potrzebują Państwo podzielić się swoimi pomysłami, sugestiami, wątpliwościami, wsparciem przy realizacji ciekawej inicjatywy czy też pomocy - jestem do Państwa dyspozycji.

Istnieje także możliwość umówienia spotkania w innym dogodnym dla Państwa terminie.

Proszę również o przekazywanie swoich spraw drogą mailową - Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

lub telefonicznie - 668 118 597

Fabryka Umiejętności

14 lutego 2018 r.

Nowy cykl zajęć w Gminnym Klubie Środowiskowym "Fabryka Umiejętności", który mieści się przy ul. 1 Maja 99 w Blachowni.

Źródło: (fb) Gminny Klub Środowiskowy "Fabryka Umiejętności"

Dziwna gra kosztem mieszkańców

12 lutego 2018 r.

NOWA KOMUNIKACJA PUBLICZNA W BLACHOWNI! PUNKTUALNA-PRZYJAZNA-DARMOWA!

Burmistrz Blachowni – Sylwia Szymańska zakończyła negocjacje z wyłonionym w drodze publicznego postępowania – przewoźnikiem, który w ciągu najbliższych tygodni przejmie obsługę komunikacji w Gminie Blachownia(…).

Taki komunikat został przekazany za pośrednictwem strony internetowej Urzędu Miejskiego w dniu 25 stycznia br. mieszkańcom Blachowni. Na spotkaniach z Radnymi podana została także data od kiedy nowy przewoźnik ma rozpocząć świadczenie usług. Zgodnie z zapowiedziami Pani Sylwii Szymańskiej Burmistrza Blachowni począwszy od dnia  1 marca br. mieszkańcy naszej Gminy będą mogli korzystać z usług nowego przewoźnika, który ma być punktualny, przyjazny, a przejazdy w granicach gminy mają być darmowe.

Dzisiaj przeczytałam na profilu fb. Pani sołtys Łojek Magdaleny Maciążki pismo z odpowiedzią jaką udzieliła jej Pani burmistrz Sylwia Szymańska dotyczące zapytania ofertowego na usługę polegającą na świadczeniu usług w zakresie regularnych przewozów osób w transporcie drogowym w Gminie Blachownia. W piśmie tym datowanym na 29 stycznia br. Pani burmistrz wyjaśnia, że w chwili obecnej trwają negocjacje z potencjalnym Wykonawcą usług transportowych, dotyczące tras komunikacyjnych, częstotliwości przejazdów, tak aby możliwie jak najlepiej skomunikować Gminę Blachownia.

Zapytam zatem. O co w tym wszystkim chodzi !!! Czemu w dniu 25 stycznia Burmistrz Blachowni ogłasza zakończenie negocjacji, a cztery dni później pisze, że negocjacje jeszcze trwają i to z „potencjalnym” Wykonawcą.

Jaki cel ma Burmistrz Blachowni Sylwia Szymańska wprowadzając mieszkańców w błąd podając dwie sprzeczne informacje?

Marazm, bałagan, brak kompetencji to słowa, które najlepiej oddają to czego jesteśmy świadkami. Mam tylko nadzieję, że w tym całym chaosie i bałaganie nie zostało złamane prawo i procedury. Choć nadzieja, jak to mówią…